Menu Close

Cena Pieniądza

W poszukiwaniu równowagi monetarnej
milton

Ukryta opcja monetarystyczna na ZSE 2014

Niczym Milton Friedman na spotkanie Mont Pelerin Society w 1947 roku tak i ja w ten weekend wybieram się na Zimową Szkołę Ekonomiczną 2014. Pojawię się tam co prawda na jeden dzień (w tę sobotę), ale możecie mieć pewność że będę dzielnie bronił dodruku pieniądza przez bank centralny. W planach mam też krytykę krytyki równania wymiany, udział w panelu z prelegentami i wygłoszenie wykładu o tym co według austriaków powinien robić bank centralny (o ile już istnieje).

Continue Reading

Piesek

Czy bank centralny jest psem?

Banki centralne, definiowane jako instytucje posiadające monopol emisji pieniądza papierowego (Selgin, 2010), w literaturze porównywane były już do potworów (w szczególności tych zamieszkujących amerykańskie wyspy), szatana czy w końcu „źródła wszelkiego zła”. Mało osób zdaje sobie jednak sprawę, że bank centralny (przynajmniej ten z pokryzysowych czasów) najbardziej przypomina psa. I to takiego jakiego widzicie powyżej. Continue Reading

printing-press

Cisza (przed burzą)

Ostatnimi czasy na Cenie Pieniądza było relatywnie cicho. Od czasu do czasu pojawiały się co prawda komentarze moich znudzonych życiem hejterów, ale i oni ostatnio tak jakby… złagodnieli. Przyczyną takiego stanu rzeczy był oczywiście brak nowych postów – ostatni, ten z postanowieniami noworocznymi, opublikowałem 2 stycznia (1). Dlaczego od tego czasu niczego nie napisałem? Czyżbym zmienił poglądy i w końcu zdał sobie sprawę z intelektualnej biedy monetaryzmu rynkowego? Continue Reading

Postanowienia noworoczne

Postanowienia na 2014 rok

Początek roku sprzyja formułowaniu postanowień. Najczęściej przybierają one jednak formę nic nie znaczących frazesów i kończą się gdzieś w połowie stycznia. Czy jest więc większy sens postanawiać sobie cokolwiek na nowy rok? Pewnie nie, ale i tak czuję że muszę coś sobie postanowić.

Oto moja naukowa wishlista na 2014 rok.

Continue Reading

IMG_0486

Keynes i włoskie wina musujące

“Jedyne czego żałuję, to że nie piłem więcej szampana”, tak podobno odpowiedział John Maynard Keynes, zapytany na łożu śmierci o błędy które popełnił za życia. Na moje oko, Keynes popełnił w swoim życiu więcej błędów, ignorując chociażby skutki polityki monetarnej Banku Francji w latach dwudziestych w kontekście późniejszego kryzysu… ale nie o tym dzisiaj.

Jako, że od początku mój blog pozycjonowałem na publikację z pogranicza makroekonomii, lifestyle i technologii, dziś przyszedł czas na wpis o tym jak żyć. A dokładnie o tym, co pić. Poniżej szybki opis moich dwóch ulubionych win musujących wraz ze zdjęciami z Johnem Maynardem Keynesem w tle.

Continue Reading

karina

Mikromentalność

Przeglądając ostatnio natemat.pl trafiłem na artykuł Michała Wąsowskiego o wdzięcznym tytule „Młodzi, przestańcie narzekać na brak pracy. Weźcie przykład z Kariny i jej genialnej akcji na Foursquare”. Artykuł opisuje perypetie Kariny Gos – młodej, utalentowanej copywriterki, która za pomocą Foursquare znalazła pracę w polskim oddziale VML. Wpis utrzymany jest w tonie (taniej) propagandy sukcesu. W skrócie Karina wykazała się „kreatywnością i determinacją”, zrobiła research i dostała pracę. Jaki jest z tego wniosek: „Wystarczy trochę pomyślunku i odwagi. A wtedy (…) to praca znajdzie nas, a nie my pracę”. Prawda, że banalne?

Continue Reading

Robert_Gwiazdowski_1

Jaki kraj, taka wyrocznia ekonomiczna

Jakub Noch z natemat.pl przybliżył dzisiaj sylwetkę Roberta Gwiazdowskiego, doktora nauk prawnych i blogera ekonomicznego. Artykuł przedstawia Gwiazdowskiego w raczej pozytywnym świetle, nazywając go kolejno: "guru ekonomii", "specjalistą od ekonomii" i "ekonomiczną wyrocznią". Cytowany w artykule Paweł Cymcyk, porównuje go nawet do noblisty Paula Krugmana. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony, bo ja o Gwiazdowskim (ekonomiście, nie prawniku) mam raczej odmienne zdanie.

Continue Reading

keynes

W obronie mnożnika

Mój ostatni wpis na temat mnożnika wzbudził wiele kontrowersji (w szczególności na facebooku). Czytając komentarze odniosłem wrażenie, że niechęć do koncepcji mnożnika wynika w dużej części z politycznych implikacji teorii Keynesa. Teoria ta głosi bowiem, że w przypadku gdy gospodarka znajduje się w recesji a rynek czynników produkcji znajduje się w nierównowadze, zwiększone wydatki rządowe mają zbawienny wpływ na gospodarkę. Wielu osobom nie podoba się ta wizja, uważając ją za intelektualne zaplecze interwencjonizmu i towarzyszącemu mu zagrożenia socjalizmem. Podejście takie jest według mnie błędne i pokazuje konceptualne niezrozumienie różnicy pomiędzy ekonomią (nauką wolną od sądów wartościujących) a tzw. ekonomią polityczną (rodzajem pseudonaukowej apologetyki). Continue Reading

hands

Sztywne ceny

Zmiany w podaży i popycie na pieniądz zamiast prowadzić wyłącznie do zmian w poziomie cen, mają wpływ na realną sferę gospodarki. Gdy bank centralny decyduje się zwiększyć podaż pieniądza realny dochód rośnie (przynajmniej w krótkim okresie). Gdy ludzie zwiększają popyt na pieniądz, ceny nie spadają (przynajmniej w krótkim okresie), spada za to produkcja i zatrudnienie. Dlaczego tak się dzieje? W literaturze spotyka się dwie konkurencyjne, choć niekoniecznie wykluczające się teorie – sztywność cen i niedoskonałą informację. W skrócie, sztywność cen to sytuacja, w której ludzie wiedzą o zmianach w wartościach nominalnych, ale decydują się pozostawić ceny na niezmienionym poziomie. Niedoskonała informacja, jak można się domyślić, to sytuacja w której ludzie nie wiedzą o zmianach w wartościach nominalnych i w konsekwencji, nie zdają sobie sprawy, że „powinni” je zmienić. Tematem dzisiejszego wpisu jest sztywność (lepkość) cen.

Continue Reading

Newer Posts
Older Posts