Idąc dzisiaj do pracy natknąłem się na gigantyczną kolejkę pod Narodowym Bankiem Polskim. Kolejka zaczynała się przy wejściu od strony Placu Powstańców Warszawy i kończyła się tuż przy wejściu od Wareckiej. Zaciekawiony, podszedłem do jednej z osób w kolejce i zapytałem co się dzieje. Usłyszałem coś co bardzo mnie rozbawiło:

– Proszę Pana, my czekamy po pieniądze.

Odpowiedziałem błyskotliwe:

– Nie ma się co martwić, współczesnym bankom centralnym nie grożą runy.

Nikt się nie zaśmiał. Najwyraźniej w kolejce nie stał żaden ekonomista.

Pózniej okazało się, że ludzie Ci wcale nie czekali po pieniądze, ale po relikwie (monety pamiątkowe z wizerunkiem JP2). Cała ta sytuacja skłoniła mnie jednak do przemyśleń na temat bilansów banków centralnych. W następnym wpisie opiszę moje poglądy na temat aktywów i pasywów NBP.

W międzyczasie szybka zagadka. Dlaczego wyemitowane banknoty są pasywami banku centralnego?

###

Chcesz skomentować lub z czymś się nie zgadzasz? Zapraszam na twittera (@cenapieniadza) i facebooka.