Jakub Noch z natemat.pl przybliżył dzisiaj sylwetkę Roberta Gwiazdowskiego, doktora nauk prawnych i blogera ekonomicznego. Artykuł przedstawia Gwiazdowskiego w raczej pozytywnym świetle, nazywając go kolejno: "guru ekonomii", "specjalistą od ekonomii" i "ekonomiczną wyrocznią". Cytowany w artykule Paweł Cymcyk, porównuje go nawet do noblisty Paula Krugmana. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony, bo ja o Gwiazdowskim (ekonomiście, nie prawniku) mam raczej odmienne zdanie.

Robert Gwiazdowski nie jest ekonomistą i to niestety widać – w szczególności, gdy poruszane są tematy związane z makroekonomią i polityką monetarną. Najlepszym przykładem jest jego wykład na Uniwersytecie Łódzkim z 2008 roku, wykład na którym pojawiłem się jako student drugiego roku ekonomii i z którego zapamiętałem szczególnie dobrze jedno zdanie (1). Wykład został nagrany dla potomności i zamieszczony w internecie. A że w internecie nic nie ginie (2), możemy cieszyć się dzisiaj mądrościami polskiej wyroczni ekonomicznej (źródło):

(…) to pozwala postawić mi tezę, że mamy do czynienia nie z gospodarką popytową, tylko z gospodarką podażową. Nieprawdą jest, że wszystko można wyprodukować pod warunkiem, że ktoś to kupi. W 1984 roku, zaraz po obronie pracy magisterskiej, 13 dni i nocy stałem w kolejce po lodówkę. Generowałem popyt jak jasna cholera. A podaży nie było. / w tle słychać śmiechy studentów (najwyraźniej socjologii) /

Oto krytyka wpływu agregatowego popytu na realną podaż dóbr w gospodarce rynkowej oparta o doświadczenia gospodarki centralnie planowanej. Cóż, jaki kraj, taka wyrocznia ekonomiczna.

  1. Zapamiętałem też pytanie, które zadałem Gwiazdowskiemu (Co sądzi Pan o teoriach szkoły austriackiej i w szczególności Ludwigu von Misesie?) i odpowiedzi jaką uzyskałem (Ogólnie austriacy są spoko, ale próbowałem przeczytać Ludzkie działanie i było bardzo nudne). Niestety nie zostały one nagrane.
  2. Wyjątkiem jest napisany przeze mnie w młodości poradnik do gry Arcanum. Za nic nie mogę go znaleźć. A tyle się nad nim napracowałem.

###

Chcesz skomentować lub z czymś się nie zgadzasz? Zapraszam na twittera (@cenapieniadza) i facebooka.