Zmiany w podaży i popycie na pieniądz zamiast prowadzić wyłącznie do zmian w poziomie cen, mają wpływ na realną sferę gospodarki. Gdy bank centralny decyduje się zwiększyć podaż pieniądza realny dochód rośnie (przynajmniej w krótkim okresie). Gdy ludzie zwiększają popyt na pieniądz, ceny nie spadają (przynajmniej w krótkim okresie), spada za to produkcja i zatrudnienie. Dlaczego tak się dzieje? W literaturze spotyka się dwie konkurencyjne, choć niekoniecznie wykluczające się teorie – sztywność cen i niedoskonałą informację. W skrócie, sztywność cen to sytuacja, w której ludzie wiedzą o zmianach w wartościach nominalnych, ale decydują się pozostawić ceny na niezmienionym poziomie. Niedoskonała informacja, jak można się domyślić, to sytuacja w której ludzie nie wiedzą o zmianach w wartościach nominalnych i w konsekwencji, nie zdają sobie sprawy, że „powinni” je zmienić. Tematem dzisiejszego wpisu jest sztywność (lepkość) cen.

Przyczyny sztywności cen (1)

Jednym z najpopularniejszych wytłumaczeń lepkości cen jest teoria o wpływie umów długookresowych. W teorii tej, ze względu na wysokie koszty negocjacji, ceny ustalane są jedynie co pewien czas. W sytuacji, w której rzeczywistość gospodarcza jest zgodna z oczekiwaniami obydwu stron umowy, kontrakty takie nie mają wpływu na ogólną koniunkturę ekonomiczną. Problem pojawia się w sytuacji, w której rzeczywistość gospodarcza odbiega od założeń przyjętych implicite podczas podpisywania umowy.

Istnienie kontraktów długoterminowych jest szczególnie problematyczne w przypadku spadku nominalnego dochodu. W chwili, w której nominalny popyt spada poniżej poziomu założonego w kontraktach, aby gospodarka pozostała w stanie równowagi, spaść musi ogólny poziom cen. Powodzenie takiego rozwiązania nie zależy jednak jedynie od decyzji przedsiębiorców. Aby poziom cen mógł spaść przy niezmienionym poziomie produkcji konieczne jest obniżenie wszystkich kosztów, w tym kosztów pracy. Wysokość płac często określana jest jednak w długookresowych umowach, co ogranicza krótkookresową możliwość zmniejszenia kosztów.

Istnienie długookresowych kontraktów nie oznacza automatycznie konieczności spadku zatrudnienia. W sytuacji, w której kontrakty mogą być renegocjowane (pracownicy zdecydują się podpisać nowe długookresowe kontrakty za niższą stawkę płac), firmom uda się obniżyć koszty, co (ceteris paribus) zlikwiduje konieczność dostosowań realnych. Renegocjacja kontraktów jest jednak kosztowna, co paradoksalnie jest jednym z powodów zawierania kontraktów długoterminowych. W sytuacji, w której koszty renegocjacji (związane np. z ograniczeniami instytucjonalnymi lub możliwością strajku) są wyższe od spodziewanego wzrostu zysków, płace nie spadną poniżej określonego w kontraktach poziomu. Konsekwencją będzie spadek produkcji i zatrudnienia.

Inną, często wymieniana w literaturze przyczyną sztywności cen są tzw. koszty menu. Koszty te wynikają z konieczności poniesienia przez przedsiębiorców konkretnych wydatków związanych ze zmianą cen oferowanych przez siebie towarów. Nawet jeśli przedsiębiorcy obserwując zwiększający się popyt na ich towary zdają sobie sprawę, że jest on spowodowany wzrostem zmiennych nominalnych (np. wzrostem podaży pieniądza), nie zawsze będzie prowadziło to do wzrostu cen oferowanych przez nich produktów. Dzieje się tak dlatego, że przewidywany wzrost zysku wynikający z podniesienia cen, może być niższy niż koszty poniesione na zmianę cen dóbr i usług. Historycznie koszty te związane były najczęściej z drukowaniem nowych katalogów, reklam, czy menu (stąd nazwa). Wydaje się, że choć koszty menu nadal stanowią ważne wytłumaczenie sztywności cen, to ich wpływ będzie stopniowo malał wraz z przenoszeniem się handlu do internetu. Mniejsze koszty zmian cen w internecie zwiększą (ceteris paribus) elastyczność mechanizmu cenowego, minimalizując jednocześnie krótkookresowy wpływ zmian nominalnego dochodu na realny poziom produkcji.

Badania empiryczne (2) pokazują jednak, że najważniejszym (z punktu widzenia przedsiębiorców) wytłumaczeniem sztywności cen jest zawodność koordynacji (ang. coordination failure). Efekt ten, nazywany często efektem sieci, jest znany w ekonomii przynajmniej od czasu powstania teorii równowagi monetarnej. Zawodność koordynacji systemu cenowego polega na wzajemnej zależności cen towarów oferowanych przez jednych przedsiębiorców od cen innych uczestników rynku. O ile w sytuacji spadku nominalnego popytu, w celu zachowania równowagi monetarnej, spaść muszą ceny wszystkich dóbr, to jeśli spadek ten nie będzie dotyczył wszystkich cen jednocześnie, może w ogóle nie nastąpić. W chwili, w której decyzje jednego przedsiębiorcy zależą od analogicznych decyzji innych, pojawia się problem kto ma pierwszy dokonać zmian cen. W sytuacji, w której nikt nie obniżył jeszcze cen, obniżka cen przez jednego z przedsiębiorców, spowoduje spadek jego zysków. Aby ceny spadły potrzebne jest skoordynowane działanie wszystkich przedsiębiorców. Problem sztywności cen można rozumieć więc jako szczególny przypadek zawodności mechanizmu cenowego w transmisji wiedzy w gospodarce kapitalistycznej.

Sztywności na rynku kredytowym

Zjawisko sztywności cen nie dotyczy wyłącznie klasycznego rynku dóbr i usług. Za jedną z najbardziej sztywnych „cen” w całej gospodarce uważana jest wielkość zadłużenia zapisanego w kontraktach pomiędzy kredytodawcami a kredytobiorcami (3).

W przeciwieństwie do cen dóbr i usług, ceny długu kształtowane są wyłącznie na podstawie kontraktów o sprecyzowanych wcześniej parametrach. Udzielane pożyczki zakładają z góry harmonogram spłat, ograniczając tym samym możliwość renegocjacji wcześniej podpisanych kontraktów. Wytłumaczenie to jest tożsame z występującymi na standardowych rynkach kontraktami długoterminowymi. W przypadku długu, kontrakty te są zazwyczaj dłuższe niż na rynku dóbr i usług. Na rynku kredytów hipotecznych mogą one wynosić nawet ponad 30 lat. Stosunkowo niewielki wpływ na sztywność cen na rynku długu wydają się mieć koszty menu. Powodem tego jest specyfika dokonywanych transakcji (negocjowanych indywidualnie z każdym kredytobiorcą).

W jaki sposób sztywność spłat zadłużenia ma wpływ na realną sferę gospodarki? Zaciągając pożyczki kredytobiorcy zakładają implicite przyszły poziom swoich dochodów. W sytuacji, w której dochód ów spada poniżej założonego poziomu, ciężar zadłużenia (tj. stosunek miesięcznych płatności do dochodu) rośnie. O ile kredytobiorcy są w stanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań przy małych odchyleniach planowanego od rzeczywistego dochodu (poprzez obniżenie wydatków konsumpcyjnych), nie jest to możliwe w nieskończoność. Duże zmiany w poziome nominalnego dochodu będą więc miały realny wpływ na funkcjonowanie systemu bankowego.

Szczególnym problemem wydaje się być (analogiczna do wspomnianej w kontekście tradycyjnych rynków) współzależność pomiędzy osobami udzielającymi kredytu. W sytuacji, w której spadek nominalnego dochodu powoduje powstanie trudności ze spłatą pożyczek, spada również dochód kredytodawców. W chwili, w której kredytodawca w jednym kontrakcie jest jednocześnie kredytobiorcą w innej umowie, problem spłaty długu przez jeden podmiot, może spowodować lawinę bankructw w całym systemie gospodarczym (4). Wzajemne powiązania pomiędzy kredytobiorcami i kredytodawcami mają szczególne znaczenie w kontekście kreacji pieniądza przez system bankowy. W sytuacji, w której spada nominalny dochód a na rynku pojawiają się problemy ze spłatą zadłużenia, banki zmniejszają akcję kredytową a co za tym idzie spada podaż pieniądza. Przy stałym popycie na pieniądz prowadzić będzie to dalszych spadków nominalnego dochodu, co jeszcze bardziej obniży możliwości zaciągniętych kredytów i w konsekwencji spowodować może powstanie deflacyjnej spirali długu (ang. debt-deflation spiral).

Jak widać, sztywność cen to nic ciekawego (przynajmniej dla gospodarki).

  1. W poniższej analizie celowo pominąłem analizę wpływu cen minimalnych (np. płac). Trudno jest tu mówić o jakiejkolwiek sztywności, a jedynie prawnym ograniczeniu zmian poziomu cen w odniesieniu do dóbr i usług objętych legislacją. Tak rozumiana sztywność jest zjawiskiem egzogenicznym, niezależnym od decyzji podejmowanych przez przedsiębiorców.
  2. B. Snowdon, H.R. Vane, Modern Macroeconomics – Its Origins, Development and Current State, Edward Elgar Publishing, Cheltenham, 2005, s. 429.
  3. G. Jones, Debt: The Stickiest Price of All, „EconLog”, 11 września, 2012.
  4. I. Fisher, The Debt-Deflation Theory of Great Depressions, Econometrica 1(4), Nowy Jork, 1933, s. 337-357.

###

Chcesz skomentować lub z czymś się nie zgadzasz? Zapraszam na twittera (@cenapieniadza) i facebooka.